ÿþ<!DOCTYPE HTML PUBLIC "-//W3C//DTD HTML 4.01 Transitional//EN" "http://www.w3.org/TR/html4/loose.dtd"> <html> <head> <title>O mnie</title> <meta http-equiv="Content-Type" content="text/html; charset=iso-8859-1"> <style type="text/css"> <!-- a { font-family: Times New Roman, Times, serif; font-size: 16px; color: #CCA352; font-weight: bold; } a:link { text-decoration: none; } a:visited { text-decoration: none; color: #CCA352; } a:hover { text-decoration: none; color: #5C7A99; } a:active { text-decoration: none; color: #CCA352; } body { background-color: #000000; margin-top: 0px; color: #346899; } --> </style> <link href="tableborder.css" rel="stylesheet" type="text/css"> <style type="text/css"> <!-- .style9 { height: 1401px; } .style10 { text-align: justify; } .style12 { height: 106px; } .style14 { height: 27px; color: #CCA352; font-weight: bold; } .style19 { width: 17%; } .style18 { color: #FF0000; font-weight: bold; } .style21 { color: #FF0000; } .style22 { height: 29px; } .style23 { width: 17%; height: 29px; } .style24 { color: #FF0000; font-style: italic; } .style25 { color: #FF3300; } .style26 { width: 100%; } .style27 { color: #FFFFFF; font-weight: bold; } .style28 { color: #FFFFFF; } .style29 { color: #FFCC66; font-weight: bold; } .style30 { color: #FFCC66; } .style31 { height: 86px; } .style32 { height: 42px; } .style33 { color: #FFFFFF; font-weight: bold; text-align: center; } .style34 { width: 130px; height: 130px; border-width: 0px; } --> </style> </head> <body> <table width="860px" border="0" align="center"> <tr> <td colspan="5"><div align="center"><a href="index.html"> <img src="Media/BannerMain.jpg" width="860" height="120" style="border-width: 0px"></a></div></td> </tr> <tr> <td width="25%" class="style22">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <a class="style21" href="http://users2.smartgb.com/g/g.php?a=s&amp;i=g25-57786-86"> <span class="style24">Ksi&#281;ga go&#347;ci</span></a> </td> <td width="18%" class="style22"></td> <td width="18%" class="style22">&nbsp;</td> <td class="style23">&nbsp;</td> <td width="20%" class="style22">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <span class="style18"> <blink><span class="style21"> <a href="nowosci.html" class="style25">NOWO&#346;CI</a></span></td> </tr> <tr> <td width="25%"><div align="center"><a href="omnie.html">o mnie</a></div></td> <td width="18%"><a href="galerie.html">galerie</a></td> <td width="18%"><a href="wystawy0.html">wystawy</a></td> <td class="style19"><a href="kontakt.html">kontakt</a></td> <td width="20%"><a href="linki.html">linki</a>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;</td> </tr> <tr> <td height="199" colspan="5"><div align="left"> <table width="860" height="198" class="tableborder"> <tr> <td><table width="100%" height="556" border="0"> <tr> <td width="25%" class="style12"><img src="Media/BodFace.jpg" width="202" height="263"></td> <td width="75%" rowspan="3" valign="top"><div align="center"> <p class="style10"> &nbsp;</p> <p class="style10"> <span style="font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;"> <o:p><b>Nazywam si&#281; Bogumi&#322; Hoder. Jestem artyst&#261; malarzem. Urodzi&#322;em si&#281; w 1982 roku w Zielonej Górze. Dyplom magisterski z malarstwa uzyska&#322;em w 2007 roku w Instytucie Sztuk Pi&#281;knych Uniwersytetu Zielonogórskiego. Równie&#380; od 2007 roku figuruj&#281; w&#347;ród cz&#322;onków Zwi&#261;zku Polskich Artystów Plastyków (ZPAP). Posiadam w&#322;asn&#261; stron&#281; internetow&#261; </b><a href="http://www.hoderart.com." target="_blank"><u>http://www.hoderart.com.</u></a><b> Od 2010 roku kieruj&#281; w&#322;asn&#261; firm&#261; &#8211; pracowni&#261; artystyczn&#261; &#8222;Hoderart&#8221;, oferuj&#261;c&#261; us&#322;ugi artystyczne w zakresie malarstwa i rysunku, fotografii &#347;lubnej oraz projektowania komputerowego.</b><br /> <b> <br /> </b><a href="http://www.hoderart.com" target="_blank"><u>http://www.hoderart.com</u></a><b><br /> e-mail: </b><a href="mailto:sejoboba@neostrada.pl" title="sejoboba@neostrada.pl"><u>sejoboba@neostrada.pl</u></a><b><br /> Tel. 605 838 826 <br /> <br /> <br /> </b><span class="style29">&#9632; Moja filozofia sztuki</span><b><br /> <br /> Sztuka i nauka stanowi&#261; nierozerwaln&#261; ca&#322;o&#347;&#263; w tworzeniu pe&#322;nego poj&#281;cia cz&#322;owiecze&#324;stwa. Tak samo, jak nie jest mo&#380;liwe zaistnienie dobra bez z&#322;a lub &#347;wiat&#322;a bez cienia, tak nauki &#347;cis&#322;e nie s&#261; w stanie okre&#347;li&#263; istoty ludzkiej jedynie przy u&#380;yciu wzorów matematycznych. I to w&#322;a&#347;nie jest najpi&#281;kniejsze w cz&#322;owieku! Umyka on przed wszelkimi próbami zaszufladkowania niesko&#324;czonych dychotomii jego wn&#281;trza. <br /> Nie mo&#380;na w pe&#322;ni pozna&#263; &#347;wiata. Mo&#380;na co najwy&#380;ej w wi&#281;kszym lub mniejszym stopniu przyzwyczai&#263; si&#281; do niego. Tak samo, jak przyzwyczajamy si&#281; wiosn&#261; do ch&#322;odnej wody w rzece. Przez pewien czas czujemy si&#281; ca&#322;kiem normalnie, jednak kiedy natrafimy na zimny pr&#261;d z pobliskiego &#378;róde&#322;ka, doznajemy nowego, nieprzyjemnego uczucia. Aby zg&#322;&#281;bi&#263; tajemnice &#347;wiata nale&#380;a&#322;oby najpierw pozna&#263; samego siebie, ale jak tego dokona&#263;, skoro siebie nie sposób pozna&#263;? Nawet &#380;yj&#261;c tysi&#261;c lat, cz&#322;owiek wci&#261;&#380; zadawa&#322;by kolejne pytania, naiwnie wierz&#261;c, &#380;e kiedy&#347; dojdzie do kresu wszechrzeczy. Cz&#322;owiek jest cz&#261;stk&#261; wszech&#347;wiata, ale równie&#380; sam jest wszech&#347;wiatem. Nasz byt umieszczamy pomi&#281;dzy narodzinami a &#347;mierci&#261;. To, co by&#322;o przedtem oraz to, co b&#281;dzie, pozostaje nieznane. A jednak odnajdujemy sens &#380;ycia w budowaniu w&#322;asnej &#347;wiadomo&#347;ci w trakcie pracy, nauki, zabawy. Chocia&#380; zwyk&#322;o si&#281; uwa&#380;a&#263;, &#380;e wszystko kiedy&#347; si&#281; sko&#324;czy, to wydaje si&#281;, &#380;e nie taka jest natura wszech&#347;wiata, który jest niesko&#324;czony.<br /> Moimi obrazami pokazuj&#281; swoj&#261; w&#322;asn&#261; drog&#281;, która nie ma pocz&#261;tku i nie ma ko&#324;ca, ale jest podzielona na rozdzia&#322;y. Bohaterem moich obrazów jest zawsze cz&#322;owiek, bo tylko z jego punktu widzenia mog&#281; opisywa&#263; poj&#281;cia wieczno&#347;ci czy niesko&#324;czono&#347;ci. Nie nale&#380;y jednak odbiera&#263; moich wizji w sensie dos&#322;ownym, bo tego nie mam na celu. Moim priorytetem jest artystyczna i w pe&#322;ni subiektywna analiza &#347;wiata. W romantyzmie my&#347;l jednostki, najcz&#281;&#347;ciej tragicznej, odgrywa&#322;a najwi&#281;ksz&#261; rol&#281; i tego brakuje mi najbardziej we wszystkich formach kultury wspó&#322;czesnej. &#346;wiat zdaje si&#281; by&#263; rozci&#261;gany pomi&#281;dzy skrajno&#347;ciami, tak jak dwa magnesy, które mog&#261; si&#281; przyci&#261;ga&#263; lub odpycha&#263;, lecz nie potrafi&#261; zachowa&#263; si&#281; inaczej. <br /> S&#322;owem &#8222;metafizyka&#8221; nie staram si&#281; podkre&#347;la&#263; fantastycznego charakteru moich obrazów, tylko u&#347;wiadomi&#263; odbiorcom fakt istnienia przynajmniej kilku interpretacji, których mechanika pozostaje taka sama. Metafizyka jest swego rodzaju synonimem swobody, pod warunkiem, &#380;e nie staje si&#281; egzegez&#261;. O wiele bardziej ceni&#281; metafor&#281;, a nawet alegori&#281;.<br /> <br /> <span class="style30">&#9632; Medium, forma i symbolika w mojej twórczo&#347;ci</span><br /> <br /> Na charakter sztuki, jak&#261; rozwijam, ma wp&#322;yw wiele czynników z ka&#380;dej dziedziny &#380;ycia. Pojawiaj&#261; si&#281; elementy b&#281;d&#261;ce efektem czystej nauki, zainteresowa&#324;, jak równie&#380; przypadkowych wydarze&#324;. Zazwyczaj nie stosuj&#281; wypowiedzi dos&#322;ownych, o czym przekonuje sam analityczny charakter mojego &#380;ycia, polegaj&#261;cy na odbieraniu wra&#380;e&#324; estetycznych i emocjonalnych, a ostatecznie prowadz&#261;cy do zg&#322;&#281;biania nowo poznanego faktu.<br /> <br /> - Medium: Dla czego pomimo istnienia wci&#261;&#380; rozwijaj&#261;cej si&#281; grafiki komputerowej pozostaj&#281; przy warsztacie tradycyjnym? To pytanie mog&#322;oby brzmie&#263;, jak dociekanie, czy wybra&#263; kaw&#281; czy herbat&#281; albo który kolor jest moim ulubionym. Mówi&#261;c krótko, po prostu znacznie wcze&#347;niej od kupienia komputera nauczy&#322;em si&#281; malowa&#263; i rysowa&#263; i szkoda by mi by&#322;o te umiej&#281;tno&#347;ci teraz zmarnowa&#263;. Prawd&#281; mówi&#261;c, jestem przekonany o szlachetno&#347;ci w&#322;a&#347;nie warsztatu tradycyjnego, a to z tego powodu, &#380;e w rzeczywistym dziele wida&#263; prac&#281; i &#380;ycie, podczas gdy tworzony z wielk&#261; &#322;atwo&#347;ci&#261; cyfrowy obraz jest okropnie sztuczny. Jestem oczywi&#347;cie pe&#322;en uznania dla tej nowoczesnej techniki, pozwalaj&#261;cej szybko i skutecznie zaprojektowa&#263; film, gr&#281; czy ilustracje do ksi&#261;&#380;ki. Z drugiej strony, takie nadu&#380;ywanie prowadzi do potwornego sp&#322;ycenia warto&#347;ci sztuki. Koniec ko&#324;ców, wol&#281; w galerii obejrze&#263; co&#347; szczerego i &#380;ywego, a nie wydruk, jakich pe&#322;no we wszechogarniaj&#261;cym bagnie reklam. Dla zachowania &#347;cis&#322;o&#347;ci &#8211; sam pos&#322;uguj&#281; si&#281; grafik&#261; komputerow&#261;, ale wy&#322;&#261;cznie przy projektowaniu czego&#347; powa&#380;nego.<br /> <br /> - Forma: Tematyka &#347;ci&#347;le zwi&#261;zana z filozofi&#261; determinuje form&#281; mojego malarstwa, rysunku i grafiki. Nie mog&#281; powiedzie&#263; jedynie, &#380;e tworz&#281; w formie figuratywnej, to znaczy, &#380;e pojawiaj&#261; si&#281; na moich obrazach wizerunki postaci i rzeczy naturalnych &#8211; denotacje, b&#281;d&#261;ce odzwierciedleniem tego, co znane i konotacje, czyli twory wyobra&#378;ni. Ogromn&#261; wag&#281; przywi&#261;zuj&#281; do samego medium. Zarówno maluj&#261;c, jak i rysuj&#261;c chc&#281; pokaza&#263; swoj&#261; prac&#281;, a nie stworzy&#263; hiperrealistyczny pozór rzeczywisto&#347;ci. Lubi&#281; zostawia&#263; &#347;lad narz&#281;dzia, p&#281;dzla lub o&#322;ówka. Czasem dobrze jest czego&#347; &#347;wiadomie nie domalowa&#263; do ko&#324;ca, aby zaznaczy&#263; charakter. Ogromnym szacunkiem darz&#281; kolor, którego przemy&#347;lane stosowanie mo&#380;e dostarczy&#263; naprawd&#281; wspania&#322;ych wra&#380;e&#324; estetycznych i emocjonalnych. Nie ma koloru czarnego ani bia&#322;ego &#8211; s&#261; natomiast cie&#324; i &#347;wiat&#322;o, z&#322;o&#380;one z barw. Oczywi&#347;cie wszystko to, co mówi&#281; mog&#322;oby zach&#281;ci&#263; mnie do wyboru której&#347; z form sztuki modernistycznej, jednak naprawd&#281; szkoda mi czasu na bylejako&#347;&#263;. Dlaczego mia&#322;bym zdradza&#263; w&#322;asn&#261; osobowo&#347;&#263; w imi&#281; jakiejkolwiek przelotnej mody? Tak naprawd&#281; moja twórczo&#347;&#263; mimo wszystko zalicza si&#281; do sztuki nowoczesnej. By&#322;oby bardzo nierozwa&#380;nym powtarza&#263; dawne kanony. Uwa&#380;am natomiast, &#380;e artysta wspó&#322;czesny powinien jak najbardziej doskonali&#263; swój warsztat. Nie po to dawni mistrzowie malarstwa dokonywali wielkich odkry&#263; w formie, by teraz ich prac&#281; zaniecha&#263; lub co gorsza odpycha&#263;. Giotto odkry&#322; przestrze&#324;, Uccello perspektyw&#281;, Bellini klasyczny realizm, Micha&#322; Anio&#322; nada&#322; anatomii boski wymiar, Rafael i Tycjan gracj&#281;, Caravaggio wprowadzi&#322; naturalizm, Murillo i Rembrandt prawd&#281;, Turner dramatyzm, a Mondrian&#8230; obali&#322; ich wszystkich &#8211; &#8222;kolorowymi prostok&#261;cikami&#8221;. Powiem tylko, &#380;e p&#322;aka&#263; si&#281; chce&#8230; Nie akceptuj&#281; koncepcji &#380;ywi&#261;cej si&#281; kunsztem. Sztuka dla tego by&#322;a zawsze tak niezwyk&#322;a, &#380;e pokazywa&#322;a warto&#347;&#263; cz&#322;owieka. Ja nie chc&#281; wystawia&#263; sobie &#347;wiadectwa tandetnego, tote&#380; zawsze b&#281;d&#281; d&#261;&#380;y&#322; do jak najlepszego warsztatu. Ucz&#281; si&#281; zarówno od dawnych mistrzów, jak i od tych wspó&#322;czesnych. Tych ostatnich, niestety mog&#281; policzy&#263; na palcach jednej r&#281;ki. Aby nie by&#263; go&#322;os&#322;ownym &#8211; odwiedzam na bie&#380;&#261;co zarówno galerie sztuki nowoczesnej, jak równie&#380;, z nieporównywalnie wi&#281;ksz&#261; przyjemno&#347;ci&#261; wspania&#322;e muzea, galerie, &#347;wi&#261;tynie czy pa&#322;ace, w których wci&#261;&#380; &#380;yj&#261; te Wielkie Dzie&#322;a.<br /> <br /> - Symbolika: Pisarz pos&#322;uguje si&#281; s&#322;owami, muzyk nutami, matematyk liczbami, a malarz obrazami &#8211; jest to bardzo proste. Codzienne do&#347;wiadczenia, nauka i &#380;ycie obdarzaj&#261; mnie ogromn&#261; ilo&#347;ci&#261; skojarze&#324;. Nikt nie zrozumie poety, którego j&#281;zyk sk&#322;ada si&#281; z nieznanych nikomu wyrazów, tak samo malarz nie zyska odbiorców, je&#347;li b&#281;dzie zmy&#347;la&#322; i przedstawia&#322; rzeczy zupe&#322;nie pozbawione charakteru zgodnego z przyj&#281;tymi obiektywnie zasadami. Ka&#380;dy obiekt ogl&#261;dany oczyma cz&#322;owieka jest zbudowany z barw, mo&#380;e by&#263; o&#347;wietlony i rzuca cie&#324;. Mo&#380;e by&#263; przezroczysty, skomplikowany lub prosty i mo&#380;e znajdowa&#263; si&#281; w dowolnym stanie. Nawet pozornie bezkszta&#322;tne twory podlegaj&#261; tym zasadom. Na moich obrazach pojawia si&#281; bardzo wiele przeró&#380;nych rzeczy i postaci, pomi&#281;dzy którymi zachodz&#261; wzajemne relacje. Mnie jednak nie interesuj&#261; zwyk&#322;e relacje werbalne, a raczej psychologia komunikacji mi&#281;dzy obrazem a odbiorc&#261;. Stosuj&#281; ró&#380;ne &#347;rodki artystyczne maj&#261;ce na celu wyzwolenie wra&#380;e&#324;, którym sam ulegam w trakcie tworzenia. Dzi&#281;ki temu powstaje obraz, którego cz&#281;&#347;&#263; jest ju&#380; na jawie, a cz&#281;&#347;&#263; jeszcze w mojej duszy i to w ró&#380;nej formie. Pojawiaj&#261;ca si&#281; cz&#281;sto posta&#263; ludzka zwraca si&#281; do odbiorcy ju&#380; sam&#261; swoj&#261; obecno&#347;ci&#261; i wygl&#261;dem, uzale&#380;nionym od tego, co chc&#281; zaakcentowa&#263;. Nie chc&#281; przekazywa&#263; &#380;adnej prawdy ani historii jedynie dla niej samej, za to chc&#281; zaoferowa&#263; bardzo osobist&#261; metafor&#281;. Nawet je&#347;li namaluj&#281; dwie rozmawiaj&#261;ce ze sob&#261; osoby, to tak naprawd&#281; nie nale&#380;&#261; one do immanentnego zespo&#322;u, a prowadz&#261; dialog razem ze znajduj&#261;cymi si&#281; po drugiej stronie, w &#347;wiecie rzeczywistym mn&#261; i odbiorc&#261;.<br /> <br /> Bogumi&#322; Hoder<br /> <br /> <br /> <span class="style30">&#9632; Inni o mojej twórczo&#347;ci:</span><br /> <br /> - W&#322;oski krytyk sztuki prof. Mario Nicosia: <br /> <br /> &#8222;Dzie&#322;a wykraczaj&#261;ce poza schemat, który staje si&#281; doskona&#322;ym obrazowym wszech&#347;wiatem, z&#322;o&#380;one z bardzo intensywnych odcieni i wysokiego poziomu artystycznego. Pan Hoder, prawdziwy mistrz koloru i p&#281;dzla tworzy poprzez malarstwo surrealistyczno-figuratywne i materie plastyczne, ludzkie postacie z g&#322;&#281;bokim uderzeniem psychologicznym&#8221;. <br /> <br /> Prof. Mario Nicosia, Rzym, marzec 2010<br /> <br /> <br /> - Wiceprezes zarz&#261;du Zielonogórskiego Okr&#281;gu ZPAP, artysta Igor Myszkiewicz:<br /> <br /> &#8222;Obrazy sk&#322;adaj&#261;ce si&#281; na wystaw&#281; s&#261; w&#322;a&#347;nie metafizyczne; perfekcyjne warsztatowo p&#322;ótna nawi&#261;zuj&#261; z jednej strony do tradycji surrealizmu, z drugiej czerpi&#261; z nowoczesnego realizmu fantastycznego. W&#322;a&#347;nie forma to pierwsze na co zwracamy uwag&#281; - m&#322;odzi arty&#347;ci rzadko dzi&#347; maj&#261; odwag&#281; tak malowa&#263;, cz&#281;&#347;ciej uciekaj&#261;c w modne i bezpieczne stylistyki kolejnych awangard... <br /> Bogumi&#322; Hoder nie daje si&#281; skusi&#263; zewowi g&#322;ównego nurtu, podejmuje obchodzone z daleka, trudne tematy. Jak cho&#263;by pi&#281;kno, dobro, wewn&#281;trzne metakosmosy... Jego malarstwo jest w&#322;a&#347;nie zapisem metafizycznych i filozoficznych poszukiwa&#324;, dziennikiem pok&#322;adowym z fantastycznego rejsu... W malarstwie Bogumi&#322;a wci&#261;&#380; wida&#263; odwo&#322;ania do jego mistrzów - Zdzis&#322;awa Beksi&#324;skiego, Wojciecha Siudmaka; nie jest to jednak epigo&#324;skie na&#347;ladownictwo, a z ka&#380;dym kolejnym obrazem Artysta buduje konsekwentnie swój w&#322;asny j&#281;zyk, w&#322;asny kalejdoskop...&#8221;.<br /> &nbsp;</p></td> </tr> <tr> <td class="style9"> <table class="style26"> <tr> <td> <div align="center"> <a href="wystawy13.html"> <img alt="" class="style34" src="wystnowasol01.jpg" /></a></div> </td> </tr> <tr> <td class="style31"> <div class="style33">Wystawa malarstwa w <a href="wystawy13.html"> <span class="style28">Miejskiej Bibliotece<br /> w Nowej Soli, listopad - grudzieD 2011 r.</span></a></div></td> </tr> <tr> <td class="style32"> </td> </tr> <tr> <td> <div align = center><a href="wystawy11.html"><img src="wystawy/wystromacII01.jpg" style="border-width: 0px" /></a></div></td> </tr> <tr> <td> <div align=center class="style27"><a href="wystawy11.html"><span class="style28">I wystawa indywidualna w Rzymie</span></a></div></td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> <iframe src="http://tracking.novem.pl/eb/13/CD15348/0" height="600" width="160" border="0" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" /></iframe></td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> <tr> <td> &nbsp;</td> </tr> </table> </td> </tr> </table></td> </tr> </table> </div></td> </tr> <tr> <td colspan="5"><div align="center" class="style14"> &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Copyright © 2008-2010 Bogumi&#322; Hoder All rights reserved </tr> </table> </td> </tr> </table></td> </tr> </table> </div></td> </tr> <tr> <td colspan="5"> </body> </html>